Forum
 

Rosja lub Roosevelta

Damian Seweryn (fot. polonia.kapkap.pl)- Słyszałem, że na Śląsku ma powstać jedno wielkie trzymilionowe miasto. W takim mógłbym mieszkać – twierdzi Damian Seweryn.
Damian Seweryn na początku stycznia ma polecieć na testy do Rosji. Jeżeli nie wyjedzie za granicę, to – jak deklaruje – na pewno wiosnę spędzi w Górniku Zabrze. 

- Wyjazd jest już przesądzony?
- Wszystko wskazuje na to, że na początku stycznia do Rosji polecę. Dziś mówiłbym o 95 procentach. Te pięć dodam, kiedy wejdę do samolotu. W każdym razie wszystko jest na dobrej drodze. Inna rzecz, że wyjazd to jedno, a podpisanie kontraktu – drugie.

- Klub?
- Proszę mi wybaczyć, ale oficjalnie nie mogę nic na ten temat mówić. W każdym razie jest to dla mnie duża szansa. Nie będę ukrywał, że głównie finansowa.

- Pojawiały się głosy, że trafi pan do Łęcznej, ewentualnie do Widzewa. Jest to możliwe?
- Nie. Oczywiście „okienko” transferowe jeszcze potrwa i wiele może się w tym czasie wydarzyć, ale nie zakładam, że wiosnę spędzę w innym polskim klubie niż Górnik. Na dziś mogę zadeklarować, że jeżeli nie wyjadę za granicę, to sezon skończę na Roosevelta. Rozmawiałem już z trenerem Zdzisławem Podedwornym o mojej roli w zespole. Inny polski klub mnie w tej chwili nie interesuje.

- Fakt, że odszedł już Łukasz Juszkiewicz, a wkrótce pożegna Zabrze Arkadiusz Aleksander, ma wpływ na pana decyzję?
- Nie. Każdy jest kowalem swojego losu. Kolegom życzę wszystkiego najlepszego, pod warunkiem, że Arek odejdzie. Nie wiem czy to jest już przesądzone, ale z doświadczenia wiem, że ludzi niezastąpionych nie ma. Ja w Górniku czuję się bardzo dobrze. Tutaj przestałem być anonimowym piłkarzem, stałem się rozpoznawalny w lidze. Mieszkam z narzeczoną w Zabrzu, nie wiem czy na Śląsku nie będzie w przyszłości nasz dom. Czuję się tutaj świetnie, ludzie są bardzo życzliwi. Słyszałem, że ma powstać jedno wielkie trzymilionowe miasto. W takim mógłbym mieszkać.

- Kontrakt ma pan ważny do czerwca.
- Dlatego ważne będzie stanowisko klubu. Nie wiem czy Górnik zechce przedłużyć ze mną kontrakt. Zdaję sobie też sprawę, że dla klubu to ostatni moment, by ewentualnie cokolwiek na mnie zarobić. Możliwości jest kilka, dlatego nie chcę zbyt daleko wybiegać w przyszłość.

Jak odebrał pan zmianę trenera w Górniku?
- Piłkarzowi niezręcznie o tym mówić. Zdaję sobie jednak sprawę, że trener nie gra. To przede wszystkim my nie zdobyliśmy tylu punktów, ile satysfakcjonowałoby kibiców i działaczy. Mogę zapewnić, że zostając w Górniku, zrobię wszystko, by zespół bez problemu utrzymał się w lidze. Tyle mogę zadeklarować.

Więc wypadałoby grać nieco lepiej niż jesienią.
- To prawda. Czuje ogromy niedosyt, bo miałem zdecydowanie słabszą rundę niż wiosną, kiedy do Zabrza trafiłem. Mogę sobie to tłumaczyć kilkoma kontuzjami, wiem, że mój styl gry mogli rozszyfrować rywale, ale to w sumie żadne usprawiedliwienie. Stać mnie na więcej.

Powrót Stoimenowa to dobry pomysł?
- Ponoć nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale w tym wypadku stało się dobrze. Iwo to dobry piłkarz, świetny kandydat na ofensywnego pomocnika. Wiosną tego roku grał więcej niż poprawnie. Biorąc pod uwagę, że wraca bardzo doświadczony Piotrek Gierczak, z grą do przodu nie powinno być źle.

Święta spędzi pan w rodzinnym Poznaniu?
- W Zabrzu. Zostajemy na Śląsku. Wigilijny wieczór spędzimy w domu rodzinnym Sławka Jarczyka. To mój przyjaciel, na ten szczególny dzień zaprosiła nas jego mam. Dla nas to zaszczyt.

Styczniowy wyjazd do Rosji to chyba mało fortunny termin?
- Nie jadę do ligi, która jest w trakcie sezonu. Rosjanie też mieli przerwę, zaczynają przygotowania do nowego sezonu. Cały czas trenuję, jestem zdrowy, nie powinno być żadnego problemu. Pytanie tylko, czy przekonają ich moje umiejętności.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online