Forum
 

Idzie nowe?

Górnik zdążył już przyzwyczaić, że najciekawsze rzeczy w klubie dzieją się dopiero wtedy, kiedy piłkarze schodzą z boiska. Rok temu mówiło się o kapitale z Anglii i Szwajcarii, pojawił się na Roosevelta Ryszard Komornicki i... nic z tego nie wyszło. Poza tym, że w ciągu roku Górnik trafił w ręce gminy, która formalnie jest jego właścicielem. Jak długo, tego nie wie nikt. W każdym razie prezes Eugeniusz Postolski, ostatnio wyjątkowo tajemniczy i nie podający szczegółów prowadzonych rozmów, zapewnia, że klub czeka świetlana przyszłość i zmienia właściciela. Na nim być milioner Sylwester Cacek, kilka razy ma wzrosną budżet, ma zostać Górnik czołową siłą ligi... To wszystko jeszcze tryb bardzo przypuszczający. W każdym razie na teraz nikt nic nie wie. Marek Motyka nie ma pojęcia, czy zostanie trenerem, piłkarze nie wiedzą - zostać czy szukać nowych klubów.
Górnik latem przemeblował skład, kasa była pierwszy raz od dłuższego czasu w miarę wypłacalna, kilku piłkarzom podniesiono kontakty. Marek Motyka ściągnął sporo nowych graczy i zapewniał, że z nimi Górnik powinien bez problemu grać w środku ligowej stawki. Przesłanki poprawy były, zdarzyły się takie mecze jak genialny z Cracovią i więcej niż dobry z Bełchatowem, jednak generalnie Górnik był jesienią nieprzewidywalny i z deklaracji trenera niewiele wyszło. W bramce świetnie spisywał się Mateusz Sławik, choć latem szukano jego zmiennika. Główne problemy klubu wynikały przede wszystkim z bardzo "dziurawej" defensywy, największego zmartwienia Motyki, w przeszłości obrońcy. Ściągnął aż trzech środkowych i gra każdego była "miną". Lista średnio udanych transferów jest zresztą dłuższa, bowiem powiedzieć z czystym sumieniem, że ktoś nie zawiódł i podniósł poziom zespołu, można o Tomasz Moskalu (od połowy rundy leczył głównie kontuzję), Tomasz Prasnal, Łukasz Juszkiewicz, Artur Prokop... Niektórym Motyka znalazł nowe pozycje, jednak w Zabrzu ci piłkarze są od dawna, a to oni - zdrowi - odgrywali jesienią pierwsze skrzypce. Górnik trzy miesiące szukał stylu i jeszcze go nie znalazł, trudno powiedzieć, by w ostatnim meczu grał mądrzej, dojrzalej i lepiej niż w pierwszym.
Klub jest na kolejnym zakręcie, tylko że nikt nie jest w stanie dziś powiedzieć, w którą stronę skręci. W każdym razie gleba jest. Kibice Górnika i frekwencja na stadionie to fenomen na skalę całej ligi. Obecnie powstaje podgrzewana murawa i dwa kolejne boiska treningowe. Biorąc pod uwagę sytuację w śląskich klubach - w lidze są tylko Górnik i mająca jeszcze większe problemy Odra - klub z Roosevelta może stać się liderem śląskiego futbolu. Jeżeli będzie kasa, pomył i ludzie, którzy przełamią niemożność, w jakiej Górnik tkwi od kilkunastu lat.

Liczby Górnika:
0 - obcokrajowców grało tej jesieni w barwach Górnika.
0 - nie było w tej rundzie piłkarza, który zagrałby we wszystkich meczach od pierwszej do ostatniej minuty.
3 - tyle razy Górnik strzelał na wyjazdach co najmniej dwie bramki. Dwa z tych spotkań wygrał. U siebie takie mecze Górnik grał tylko dwa (5:1 z Cracovią i 2:2 z Odrą).
4 - tyle punktów zdobył Górnik z dwoma najlepszymi drużynami rundy jesiennej, Bełchatowem i Zagłębiem.

Bramki, asysty, razem:
Arkadiusz Aleksander - 4, 2, 6
Artur Prokop - 4, 2, 6
Tomasz Moskal - 4, 0 , 4
Błażej Radler - 2, 2, 4
Rafał Andraszak - 1, 2, 3
Dariusz Stachowiak - 1, 2, 3
Tomasz Łuczywek - 1, 1, 2
Dawid Bartos - 0, 2, 2
Damian Seweryn - 0, 2, 2
Tomasz Prasnal - 0, 1, 1.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online