Forum
 

Wywiad z Markiem Motyką, trenerem Górnika

Marek Motyka - o tym czy zostanie w Zabrzu, o Radosławie Matusiaku, o swoim „legendarnym” rankingu i popełnionych błędach.
Takiej liczby pytań jak do Marka Motyki redakcja katowickiego "Sportu" nie miała od chwili rozpoczęcia cyklu „Mam takie pytanie”.  W sumie Czytelnicy zadali ich około pięćdziesięciu, za co trener Górnika bardzo dziękuje. – Nie tylko za pytania. Byłem zbudowany życzliwością fanów klubu z Zabrza. Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i pozdrowienia – powiedział trener Górnika, który odwiedził wczoraj redakcję "Sport".

» Jak pracuje się panu w Zabrzu, gdzie jest ogromna presja wyniku na 14-krotnego mistrza Polski. To mobilizuje czy jednak powoduje tremę?

Marek Motyka: - Przede wszystkim to zaszczyt. Wiele razy mówiłem, że jako chłopak wychowałem się na sukcesach Górnika. Dzięki Lubańskiemu, Szołtysikowi czy Ośliźle całe pokolenie chłopaków zaczynało kopać piłkę. Kiedy zaczynałem pracę w Zabrzu, czytałem sporo mało pozytywnych na mój temat opinii. Dziś mam satysfakcję, że przekonałem wielu ludzi w sens mojej pracy. Napis na transparencie, kiedy na stadionie było kilkanaście tysięcy ludzi, „100 procent poparcia dla Motyki”, to jedna z najwspanialszych chwil w mojej trenerskiej karierze. To wielka satysfakcja, ale też odpowiedzialność. Tych ludzi nie można zawieść, a w Zabrzu kibic doskonale zna się na piłce.

» Czujecie wsparcie kibiców Górnika?

- To każdy z nas podkreśla na każdym kroku. Mam świadomość, że bez nich pewnie mielibyśmy kilka punktów mniej. Widzieliśmy to, kiedy z Pogonią przyszło grać przy pustych trybunach. Punkty z Odrą, kiedy z 0-2 wyciągnęliśmy remis, czy pokonanie silnego Bełchatowa 1-0, to wielka zasługa piłkarzy, ale też fanów.

» Wie pan już, czy będzie wiosną trenerem Górnika?

- Nie wiem. Na pewno można to tłumaczyć wyborami, bowiem nikt nie wie na ile zmienią one układ personalny w Górniku. Do dziś nikt ze mną nie rozmawiał i nie usłyszałem żadnej deklaracji dotyczącej mojej przyszłości.

» Taka sytuacja komfortowa nie jest. Czy jednak już myśli pan o wzmocnieniach zespołu?

- Każdy trener chce wiedzieć, czy może planować pewne ruchy transferowe, sparingi, obozy… To normalne. Jest kilku piłkarzy, których widziałbym w zespole, ale o niczym głośno nie mówię, póki nie wiem czy w klubie zostanę. Drugie, równie ważne pytanie dotyczy sytuacji finansowej Górnika. Da odpowiedź na piłkarzy z jakiej półki będzie nas stać.

» Jeszcze raz sięgnie pan po piłkarzy niechcianych w innych klubach, czy też postawi na młodzież ze Śląska?

- Zadecyduje rywalizacja sportowa. Bardzo chciałbym postawić na piłkarzy Gwarka Zabrze czy juniorów Górnika. Nie przekreślam piłkarzy niższych klas z tego regionu, bo Ślązacy zawsze potrafili grać w piłkę. Nieprzypadkowo byłem na meczu trzeciej ligi w Jastrzębiu.

» Pana legendarny ranking będzie miał decydujący wpływ na decyzje personalne podjęte zimą?

- To moja ocena półrocznej pracy tych ludzi. Nie powiem jednoznacznie, że najsłabsi odejdą, ale będziemy na ich temat sporo dyskutować. Mówię o ostatnich 4-6 piłkarzach. Wiele zależy od tego, czy ktoś dostanie propozycję odejścia z Zabrza do innego klubu.

» Kto dostał w nim najwyższą notę?

- Oceniam od 1 do 6. Tej jesieni „szóstkę” otrzymał Rafał Andraszak za mecz z Płockiem.

» Najtrudniejszy moment od chwili podjęcia pracy w Zabrzu?

- Ciężko było po 0-3 z Pogonią, ale najtrudniejszy dzień miał miejsce po 0-2 z Arką. To była kolejna przegrana do zera, wszyscy byli przybici, jeszcze w klubie było nerwowo w związku ze zbliżającymi się wyborami.

» Ich wynik coś w klubie zmieni?

- Chciałbym. Prezes nie został wybrany na prezydenta, ale Górnik to dobro miasta i tych tysięcy wspaniałych kibiców. Każdy kandydat deklarował pomoc. Wierzę, że to aktualne.

» Górnikowi nie brakuje dyrektora sportowego?

- Latem wszystkie transfery przeprowadzałem praktycznie sam. Z telefonem i kartką w ręce. Na liście było około 50 piłkarzy, wielu rezygnowało, słysząc jakie są nasze możliwości finansowe. Ale musiałem być uczciwy. Taki człowiek byłby potrzebny, jeżeli miałby za sobą przeszłość sportową, chciał oddać Górnikowi serce i wiedzę, ale także pomagał trenerowi. Ten ostatni musi czuć w nim wsparcie.

» Pana największy sukces w trenerskiej karierze?

- Utrzymanie Polonii w lidze, utrzymanie Górnika, wspomniany… transparent w Zabrzu. To ważniejsze niż wypłata. Generalnie trenera można ocenić dopiero wtedy, kiedy w klubie już… nie pracuje, a po nim było jeszcze pięciu, kolejnych szkoleniowców. Wtedy można sobie pozwolić na dystans i pewien obiektywizm.

» Nie uważa pan, że gra obronna Górnika to jego największy problem?

- Było tak wiosną i mimo wielu zmian personalnych dokonanych latem, niewiele się zmieniło. Dlatego grze defensywnej, nie tylko formacji obrony, przyjrzymy się szczególnie uważnie.

» Dlaczego w Pucharze Polski nie dostał szansy Tomasz Laskowski?

- Podkreślam, że mamy trzech dobrych bramkarzy. Tomek będzie bronił w Pucharze Ekstraklasy. Traktuję go bardzo poważnie, choć jestem ciekaw, jak Ekstraklasa SA chce płacić zawodowym piłkarzom za grę w tych rozgrywkach.

» Jako były piłkarzy Wisły, jak ocenia pan to co dzieje się dziś w tym klubie?

- Przede wszystkim muszą w końcu zaufać jednemu trenerowi i dać mu popracować. Kiedy byłem trenerem rezerw Wisły i chciałem podsunąć szkoleniowcom pierwszego zespołu jednego, czy drugiego zdolnego chłopaka, słyszałem zawsze tę samą odpowiedź trenera pierwszej drużyny: - Potrzebuję pół roku, by wkomponować go w zespół, a pracę mogę stracić za dwa tygodnie. To układ chory. Trener powinien pracować w klubie dwa lata, by go ocenić. Zgodzę się, że w pierwszym roku pracy, na przykład w Polonii Warszawa, popełniałem błędy, ale potem byłem o nie mądrzejszy. Tymczasem ktoś musiał zaczynać wszystko od nowa. Kiedy odszedłem z Górnika pierwszy raz, miałem sporo czasu i przeczytałem trzy bardzo mądre książki z psychologii. I zobaczyłem jak wiele popełniłem wcześniej błędów, głównie w bezpośrednich kontraktach z piłkarzami. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale potrafię się dziś do nich przyznać.

» Zagraniczny piłkarz w Górniku?

- Tylko wtedy, jeżeli będzie lepszy od tych, którzy grają. Mam ponad dwudziestu średniej klasy zawodników. Kolejnych takich samych nie chcę. Jeżeli klub będzie stać, to chciałbym 2-3 „kozaków”, którzy podniosą poziom Górnika. I wtedy być może trzeba będzie sięgnąć za granicę, bowiem w Polsce najlepsi idą do 4-5 klubów z innej finansowo półki niż my.

» Pracował pan z Radosławem Matusiakiem. W Szczakowiance jednak nie błyszczał. Jak ocenia go pan dziś?

- Wtedy miał 20 lat. Był bardzo pracowity, ale na boisku było widać brak ogrania. W pewnym momencie przeprowadził się do Krakowa, gdzie pokus jest wiele, co odbiło się na jego dyspozycji. Grał słabiej, przeprowadziliśmy kilka poważnych rozmów. Na szczęście dorósł, postawił na piłkę, wyciągnął wnioski z przeszłości. I bardzo dobrze, bo ma papiery na wielkie granie.

» Jest pan zadowolony ze swojej kariery w reprezentacji Polski?

- Czuję wielki niedosyt. Spełniło się marzenie dzieciństwa, ale wiem, że tych gier mogło być więcej niż osiem. Nie czułem się gorszy od Stefana Majewskiego czy Marka Dziuby, a jednak trenerzy stawiali częściej na nich.

» Moskal zagra w ataku w meczu z Koroną?

- Jest zdrowy, gotowy do gry. Jeszcze nie wiem czy zagramy jednym, czy dwoma napastnikami. Wiele zależy od zdrowia Artka Prokopa, który miałby grać w drugiej linii. We wtorek było z nim źle, ale wczoraj narodziła się szansa, że zagra.

» Trenerze, życzę wszystkiego najlepszego, lepszego od pana dawno w Zabrzu nie było. W Górniku potrzebne są zmiany nie w drużynie, a w kierownictwie i sposobie zarządzania klubem.

- Za życzenia dziękuję i proszę o następne pytanie…

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online