Forum
 

Motyka: Mam swoją działkę

(aktualizacja: 21:24) Trener Górnika, Marek Motyka w końcu mógł odetchnąć z ulgą. Po czterech przegranych meczach do zera (liga i Puchar Polski), jego zespół wygrał ostatnie ligowe spotkanie w Płocku. To drugie w tym sezonie zwycięstwo zabrzan na wyjeździe. 

» Podobno byliście już na kolanach?
Marek Motyka: - Tak powiedział trener Csaplar. To nie było fortunne… Zgadzam się, że przy stanie 1-1 Wisła miała kilka dobrych okazji do strzelenia drugiej bramki. To chyba normalne, skoro grają dwie drużyny chcące wygrać mecz. Nie widziałem jednak żadnej „obrony Częstochowy”, nie cofnęliśmy się na własne pole karne, nie broniliśmy remisu. Więc koledze po fachu coś się pomyliło.

» Cztery mecze bez gola, a w Płocku piłka trzy razy wpadła do siatki rywala. Jak pan to wytłumaczy?
- To truizm, ale nie będzie goli, jeżeli piłkarze nie będą oddawali strzałów. Tak było w kilku ostatnich meczach. Pod bramką rywala nikt nie chciał wziąć na siebie ryzyka, odpowiedzialności. I traciliśmy gole po prostych błędach. Przed meczem w Płocku powiedziałem, że mają w każdej sytuacji strzelać. Dwa razy się nie uda, za trzecim wpadnie. I wpadło.

» Co pan jeszcze mówił w szatni?
- Niewiele. Każdy wiedział jaka jest stawka meczu, wszyscy mieli w pamięci wydarzenia minionego tygodnia. Powiedziałem, że grają o swoją przyszłość.

» Jak jest w wypadku wygranej?
- Nie wiem… Ten zespół po raz kolejny pokazał, że nie można go przekreślać. Zagrali naprawdę bardzo dobry mecz i uważam, że z niewielkimi korektami trzeba tej grupie ludzi zaufać.

» Na razie słychać, że są chętni na Seweryna, Juszkiewicza, Łuczywka…
- Nie znam konkretów. Myślę, że kolejna rewolucja kadrowa w Górniku nie jest wskazana, ale wybieganie w przyszłość też nie ma teraz sensu. Dla mnie ważny jest mecz z Koroną i szansa na rehabilitację za pucharowe 0-5 w Zabrzu. Nie wybiegam dalej do przodu, bo nikt nie wie, jak po wyborach zmieni się sytuacja klubu. Finansowa i personalna. Mam swoją działkę, za którą odpowiadam i nie wchodzę w kompetencje innych.

» Wygrana w Płocku głosów prezesowi jednak nie dodała. - Mam nadzieję, że Górnik to wartość w Zabrzu szczególna i niezależnie od tego, kto będzie rządził, klubowi nie stanie się krzywda. Szczególnie kibice zasługują, by była tutaj dobra piłka.

» Na spotkaniu z nimi padło ponoć kilka mocnych słów.
- Mieli prawo być zdenerwowani i rozczarowani. Nie do końca zgadzałem się z ich opinią, że w meczach z Koroną i Arką brakowało nam ambicji. Bardziej umiejętności i szczęścia, ale to nie ma teraz znaczenia. Takie spotkanie było potrzebne. Dla mnie najważniejsze było to, że z każdej, nawet krytycznej opinii wychodziła prawdziwa troska ludzi o klub i drużynę.

» Miał pan wątpliwości, czy wstawić do składu Tomasza Prasnala?
- Nie. Kiedy człowiek ma trudny moment, to trzeba mu podać rękę. Gdyby on sam miał wątpliwości, pewnie bym się zastanowił. Ale "Mały" bardzo chciał grać Wiedziałem, że ryzyko jest spore. Gdybyśmy przegrali, Tomek byłby jednym z pierwszych winnych. Z drugiej strony cały zespół pokazał charakter, chłopcy wiedzieli jaka jest sytuacja i wszystkim bardzo zależało na wygraniu. A Tomek? Wszystkich przeprosił. Dla niego wygranie w Płocku to była sprawa wyjątkowo prestiżowa.

» W końcu dał pan szansę od pierwszej minuty Dariuszowi Stachowiakowi.
- W końcówce "umarł", ale do tego momentu grał bardzo dobrze. Gra bokami była kluczem do sukcesu. Do tego dodałbym Andraszaka i Aleksandra, którzy wykonali na boisku ogromną pracę. To była nasza siła ofensywna. W tyłach było poprawnie, choć nie bezbłędnie. Niestety, kontuzji doznał Artur Prokop. Jest podejrzenie złamania kości śródstopia. W Kielcach raczej nie zagra.

» Korona i co dalej?
- Porozmawiamy po tym meczu. Zgodnie w zapowiedziami władz klubu, mniej więcej dwa tygodnie po zakończeniu rundy wszystko powinno być jasne.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online