Forum
 

Miasto w plakacie

Podobnie jak przed kilkoma meczami Górnika w rundzie wiosennej, na terenie miasta pojawiło się mnóstwo plakatów rozwieszanych przez kibiców, które informują, że mecz z Arką można zobaczyć za pięć złotych. 

Sukcesy w... trawie
Biorąc pod uwagę, że jest to ostatni mecz zabrzan w tym roku grany na Roosevelta, można w ciemno założyć, że w kasach zabraknie biletów. Tym bardziej, że będzie to pożegnanie z murawą, która pamięta niemal wszystkie największe sukcesy Górnika. Niemal, bowiem wiele spotkań w europejskich pucharach drużyna grała na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Jednak to boisko w Zabrzu przeżyło czternaście mistrzowskich tytułów, sześć pucharów kraju, jeden spadek z ligi i dwa awanse. Przez te wszystkie lata nie było ono powiększane. Efekt jest taki, że dziś Górnik ma płytę o najmniejszej powierzchni w lidzie, niespełniających wymogów UEFA, a nawet polskiej ligi.

Pożegnanie prezesa
Ostatni mecz w tym roku, ostatni na tej murawie... To nie koniec pożegnań na Roosevelta. Jest wielce prawdopodobne, że ostatni raz w roli prezesa klubu pojawi się w sobotę na stadionie Eugeniusz Polstolski, którego podobizn na plakatach jest w Zabrzu nie mniej niż zaproszeń na mecz z Arką. Jeżeli kandydujący na stanowisko prezydenta Zabrza sternik Górnika wygra i zasiądzie w ratuszu, nie będzie mógł jednocześnie pełnić funkcji prezesa spółki. Zostawi jednak w klubie "swojego" człowieka. Jeżeli przegra, nowa władza prawdopodobnie wymieni ludzi zarządzających zabrzańskim MOSiR-em, a to one wybierają zarządzającego klubem. W tym układzie szanse Postolskiego na utrzymanie obecnej funkcji są niewielkie.

Nie tylko o punkty
Przy okazji nowych wyborów pojawia się też kilka pytań o przyszłość klubu. W sobotę kończący kadencję i niekandydujący ponownie do roli prezydenta miasta Jerzy Gołubowicz dostanie od kibiców efektownego słonia w barwach Górnika. Przez lata było sporo uwag co do jego pomysłu na współpracę z klubem, ale też trudno nie pamiętać, że to z jego inicjatywy rada miasta ponad partyjnymi podziałami zdecydowała o przejęciu piłkarzy na garnuszek gminy. Jaka opcja zwycięży po wyborach? Tego nie wie nikt. Minione pół roku miało odpowiedzieć, czy jest chętny na zainwestowanie w klub własnych pieniędzy. Sądząc po frekwencji w sali, gdzie można w przerwie ligowych spotkań coś zjeść i czegoś się napić, przed Górnikiem powinna być świetlana przyszłość. Tylko że zainteresowanie klubem mija zwykle tak szybko, jak zostaje zaspokojony apetyt gości. Dlatego tak ważna jest końcówka rundy. Inna będzie siła przetargowa Górnika z dołu tabeli (powiedzmy jeden punkt w trzech meczach), a inna Górnika bogatszego o sześć "oczek", co jest realne, jeżeli drużyna pokona Arkę i Wisłę Płock. Pierwszy scenariusz będzie pewnie oznaczać pożegnanie z Markiem Motyką i połową zespołu. Drugi chyba zapewni wszystkim zatrudnienie wiosną. W rundzie wiosennej 14-krotny mistrz Polski zagra na większej, podgrzewanej murawie i pewnie przy komplecie widzów, bo to dziś największy kapitał Górnika. Z jakim prezesem? Z jakim trenerem, piłkarzami, zapleczem finansowym? Na te pytania nikt nie zna dziś odpowiedzi.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online