Forum
 

Aleksander: Z nudów mnie skręca

Arkadiusz Aleksander (fot. Przegląd Sportowy)Arkadiusz Aleksander na ostatnim sparingu Górnika z Odrą Wodzisław siadł na trybunach. Na nodze ma but stabilizujący. Zapewnia jednak, że zrobi wszystko, by wyjść na boisko w przyszłą sobotę, kiedy do Zabrza przyjedzie BOT GKS Bełchatów. Napastnik z Roosevelta urazu doznał w ostatnim meczu z Groclinem. 

Przypadek?
- Na pewno nie. Faul Laty był brutalny i ujrzał za niego żółtą kartkę. Moim zdaniem powinien ujrzeć czerwoną.

Czyli ma pan wakacje.
- Nie przesadzajmy. W ciemno zamieniłbym obecny stan z każdym, kto może trenować i grać. Tym bardziej, że lekarze zalecili mi mało ruchu. Mam do poniedziałku siedzieć w domu. Z nudów już mnie skręca.

Co może wydarzyć się w poniedziałek?
- Zdejmiemy but i lekarz powie czy mogę wrócić do treningów. Na razie specjalnie optymistycznie mnie nie nastawił, bo powiedział, że jest mała szansa, bym zdążył na Bełchatów. Osobiście jestem większym optymistą. Mam przeczucie, że będzie dobrze.

Skoro pan nie gra, to jest więcej czas na giełdę papierów wartościowych...
- Faktycznie, dzisiaj też oglądałem notowania akcji i nawet trochę pograłem. Nie jest jednak tak, że cały dzień siedzę przed komputerem.

A jak często?
- Może częściej niż kilka lat temu, ale reguły nie ma. Czasami wydają zlecenia codziennie, czasami nic się nie dzieje przez kilka tygodni.

Efekt?
- W ostatnim czasie mizerny, jak na boisku. Widać, nieszczęścia chodzą parami.

Wcześniej długo leczył pan inną kontuzję. Wystawiłby pan sobie ocenę od czasu powrotu na boisko?
- Po co ocena, skoro napastnika rozlicza się za strzelone gole. Mam je w tym sezonie na koncie dwa, czyli bardzo mało. Nie jestem z siebie zadowolony. Sytuacje, które przed kontuzją wykorzystywałem bez większego problemu, teraz nie są zamieniane na bramki. Nie wiem dlaczego. Po poprzedniej kontuzji nie ma śladu, moja dyspozycja fizyczna była dobra. Po prostu nie wpadało. Sytuacja w meczu z Pogonią, okazja w Grodzisku... To muszą być bramki.

Koledzy z ataku ostatnio często się zmieniają. Na lepszych?
- Akurat o Tomku Moskalu złego słowa powiedzieć nie mogę. To klasowy piłkarz, w ludzie gra od lat, co widać. Gra z tak wysokim napastnikiem ma swoją specyfikę. Podobnym piłkarzem był Kamil Król, jednak z racji wieku i umiejętności, Tomek jest na pewno półkę wyżej. Żeby nas ocenić, powinniśmy zagrać razem przynajmniej rundę. W każdym razie mamy małe "tyły", bo powinniśmy mieć strzelonych co najmniej kilka goli więcej.

Moskal ma cztery.
- Czyli ja odstaję od normy.

Młodzież naciska? Kruczek, Jarka, Maszka...
- Młodzież jest zdolna, coraz częściej dostaje szanse i jestem przekonany, że będą z nich piłkarze. Dziś muszą się jednak jeszcze sporo uczyć. Zresztą... Kto nie musi?

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online