Forum
 

Rozmowa z Markiem Motyką, trenerem Górnika

Marek Motyka (fot. wislakrakow.com)» Znów zafundowaliście kibicom radykalną zmianę nastrojów, po zwycięstwie nad Cracovią przyszła porażka w Grodzisku Wielkopolskim...
Marek Motyka: - Szkoda tego meczu. Znowu zawinił brak koncentracji z tyłu i brak skuteczności z przodu. Mieliśmy tyle sytuacji, że gol powinien paść, jak Arkadiusz Aleksander mógł nie trafić pod koniec pierwszej połowy, jak mogliśmy zaliczyć w jednej akcji dwa razy poprzeczkę i jak Dawid Jarka zmarnował swoją okazję, wiedzą tylko sami piłkarze.

» To kolejny mecz, w którym Górnik zaczyna grać dopiero po stracie gola. Z czego to wynika?
- Bo wtedy zespół stawia wszystko na jedną kartę, idzie va banque. Czasem udaje się dzięki temu wyrównać, czasem nie, teraz się nie udało. Ale graliśmy fajnie i na pomeczowej konferencji nawet usłyszałem gratulacje za postawę zespołu. Nastroju mi to jednak nie poprawiło. Byłem zwyczajnie wściekły, bo punkty nam uciekły.

» Teraz w lidze zaplanowano dwa tygodnie przerwy. Co w tym czasie czeka Górnika?
- To będzie pracowity okres. W tym tygodniu gramy trzy mecze sparingowe, najbliższy z Odrą, a potem zaczniemy przygotowania do meczu z Bełchatowem. Przede wszystkim jednak musimy podreperować zdrowie, bo sporo chłopaków jest poobijanych. Najbardziej martwię się o Arkadiusza Aleksandra, w Grodzisku tak go kopnięto, że pękł mu ochraniacz. Nie wiem, czy w nodze nie został jakiś odprysk kości, musi przejść badania, dziś powinienem poznać diagnozę.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online