Forum
 

Po decyzji Eugeniusza Postolskiego w Urzędzie Miasta wrze!

W Zabrzu nie milkną komentarze po deklaracji prezesa Górnika, Eugeniusza Postolskiego, który zadeklarował chęć startu w najbliższych wyborach na prezydenta Zabrza. Trudno poznać opinię oprezydenta Zabrza Jerzego Gołubowicza w tej sprawie. W pracy będzie on dopiero w poniedziałek. 

Człowiek wynajęty
W każdym razie w Urzędzie Miasta wrze! Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu udało się w Zabrzu przezwyciężyć różnice polityczne, kiedy gmina w trudnym momencie przejęła pakiet własnościowy spółki. Dziś osoby, które wtedy głosowały "za" czują się oszukane. - Najpierw myślałem, że to jest żart. Teraz zastanawiam się, czy nie napisać oficjalnego pisma do pana prezydenta Gołubowicza z prośbą o wyjaśnienie sprawy. W każdym razie to, co się stało jest skandalem - twierdzi przewodniczący Rady Miasta w Zabrzu, Borys Budka.
Po zawarciu konsensusu w sprawie Górnika, różnice polityczne w gminie oczywiście nie zniknęły. Tym bardziej, że za kilka tygodni rozpocznie się walka o przejęcie lub utrzymanie władzy w mieście. Czy z Górnikiem Zabrze w tle? - To byłoby dla Górnika najgorsze z możliwych rozwiązań, gdyby klub uwikłać w polityczne układy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, by logo Górnika mogło służyć do walki o prezydencki fotel. Osiem lat temu w Zabrzu były już takie pomysły i skończyły się klęską - dodaje Budka. - Pan Postolski robi sporo dobrej pracy dla Górnika, ale nie może zapomnieć, że jest człowiekiem wynajętym przez gminę, formalnie właściciela spółki Górnik SA, do prowadzenia klubu. W momencie, kiedy miałby stanąć do wyścigu po fotel prezydenta, powinien z tego stanowiska jak najszybciej zrezygnować. I tego oczekuję.

Deklaracja prezydenta
Nawet w klubie można usłyszeć opinie, że decyzja Eugeniusza Postolskiego jest ryzykowna. Nie ma żadne gwarancji, że prezydentem zostanie, a przy ewentualnej porażce... - Przegra przecież z rywalem i przeciwnikiem, więc jego pozostanie na stanowisku prezesa nie wchodzi w rachubę. W końcu to miasto - poprzez MOSiR - decyduje o tym, kto jest prezesem Górnika - twierdzi jeden z działaczy klubu z Roosevelta. Borys Buda dodaje: - Pokonaliśmy na początku roku różnice polityczne, by znaleźć pomysł i pieniądze w budżecie gminy na ratowanie Górnika. Czy pomysł wysunięcia pana Postolskiego na stanowisko prezydenta pojawił się niedawno? Teraz zaczynam mieć co to tego wątpliwości. Przecież za tą kandydaturą muszą stać konkretni ludzi i to chcę usłyszeć od prezydenta Gołubowicza. Jeżeli o wszystkim widział, niech to potwierdzi. Jeżeli jest zaskoczony, to powinien następnego dnia spowodować, że pan Postolski przestaje być prezesem. Górnik, jako dobro miasta, musi być poza wszelkimi politycznymi układami. Od kilku dni tak nie jest.

Futbol w tle
Co dalej? Sytuacja jest patowa. Prezesa Postolskiego może odwołać tylko zgromadzenie akcjonariuszy spółki, czyli w praktyce posiadający z ramienia gminy większość akcji MOSiR. Wczoraj na Roosevelta długo trwały rozmowy, jak powinien zachować się prezes Postolski. Ponoć swojego zdania nie zmienia i uznaje, że skoro nie należy do żadnej partii, to ma mandat, by w wyborach startować, nie rezygnując z prezesowania klubem. W mieście trwały też burzliwe dyskusje partyjne, jak odnieść się do nowej sytuacji. Co to ma wspólnego z futbolem? Nic. W każdym razie Górnik jeszcze raz potwierdza, że w dostarczaniu emocji niekoniecznie związanych ze sportem nie ma sobie od lat konkurencji. (przepisał: TomeKSG)

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online