Forum
 

Głupi odruch

Piłkarze Górnika Zabrze nie muszą się wstydzić występu w Krakowie, napędzili sporo strachu faworyzowanej Wiśle, ale w ostatecznym rozrachunku przegrali kolejne, czternaste spotkanie z jedenastką "Białej Gwiazdy". - Szkoda, tego meczu, bo Wisła była w sobotę wyjątkowo do ogrania. Prędko już takiej szansy mieć nie obędziemy - żałuje trener zabrzan, Marek Motyka. - Zostałem trochę po meczu "na Wiśle", wszyscy mi gratulowali, poddając jednocześnie totalnej krytyce Dana Petrescu i jego drużynę. Chciałbym jednak zauważyć, że to nie Wisła była tak słaba, ale Górnik nie pozwalał wicemistrzom Polski na wiele. Kiedyś, też jako zawodnik Wisły, wygraliśmy gdzieś 6:0, ale media nie napisały, że to my dobrze graliśmy, tylko że rywale mieli dziurawą obronę.

"Na nerw"
"Górników" rozjuszała wypowiedź asystenta Dana Petrescu, Kazimierza Moskala, który w jednym z wywiadów stwierdził, że Górnik przyjedzie "pod Wawel" murować bramkę, a w defensywie grać będzie 10 zawodnikami. - Kaziu głupot naopowiadał i rzeczywiście nadepnął nam na nerw - przyznaje trener Motyka. - Tymczasem proszę zauważyć, że dokładnie przeczytaliśmy grę rywali. Mocno zagęściliśmy środek boiska, zneutralizowaliśmy boki krakowskiej drużyny. Wisła - właściwie bez strzału na bramkę - do przerwy prowadziła 1:0. Po przerwie zagraliśmy va banque, systemem 3-4-3, posyłając do przodu Damiana Seweryna i Arkadiusza Aleksandra. I to miało być murowanie?

Ale to już było...
Cokolwiek by jednak nie powiedzieć dobrego o samym spotkaniu, na ostatecznym wyniku zaważyła sytuacja z 21 minuty. Sławomir Jarczyk niepotrzebnie sfaulował Jeana Paulistę w polu karnym, łapiąc go ręką za nogę. Jarczyk, grając kiedyś w warszawskiej Polonii, w podobnej sytuacji sfaulował w "16" Macieja Żurawskiego. "Żuraw" przeskakiwał już obrońcę "Czarnych koszul", gdy Jarczyk trafił do drugą nogą - nie tą robiącą wślizg - w kolano. - W szatni Sławek zaklinał się, że faulu nie było - opowiada trener Motyka. - Początkowo też tak myślałem, ale po analizie kasety stwierdzam, że faul był ewidentny i nie ma o czym dyskutować. Mam tylko nadzieję, że to zagranie było wynikiem głupiego odruchu. Najważniejsze jednak, że chłopcy nie przestraszyli się Wisły, zagrali dobre spotkanie i wierzę, że w następnych meczach do dobrych ocen dojdą także punkty.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online