Ranking Motyki

Po zatrzymaniu przez prokuraturę Jerzego F., w Zabrzu w trybie pilnym powołano nowego prezesa. 54-letni Eugeniusz Postolski zamierza poprawić nadszarpnięty ostatnio wizerunek klubu.
Jego poprzednik został zawieszony przez Wydział Dyscypliny PZPN i nie może pełnić żadnej funkcji w Górniku. - Pan Jerzy F. stawił się na nasze wezwanie, ale nie złożył wyjaśnień. Zabroniła mu tego prokuratura - informuje Sylwester Wiśniewski, wiceszef WD. 
W Zabrzu powoli zapominają o aferze, która pod dużym znakiem zapytania postawiła wiarygodność działań poprzednika Postolskiego. - To prawda, że wizerunek klubu został nadszarpnięty, ale nie sądzę, by ta afera uderzyła bezpośrednio w Górnika. To nie miało żadnego związku z nami - przekonuje nowy sternik zabrzan, który właściwego partnera do działań na rzecz odnowy Górnika ma w Marku Motyce. Obaj panowie szybko znaleźli wspólny język, głównie dlatego, że tak wiele łączy ich z Krakowem. Szkoleniowiec zabrzan pod Wawelem spędził najlepsze lata kariery piłkarskiej, z kolei prezes pochodzi z Małopolski, zaś studia górnicze kończył właśnie w Krakowie. - Nie ma to jak między nami krajanami - śmieje się trener Motyka.

Człowiek czynu

Prezes Górnika jest człowiekiem czynu i nie lubi siedzieć za biurkiem. W pierwszym dniu urzędowania wytrzymał tylko kilka godzin w klubie i pomknął do Zakopanego, gdzie po raz pierwszy ujrzał w akcji swoich nowych podopiecznych. Pierwszy kontakt prezesa z piłkarzami nie był zbyt szczęśliwy, bo po pół godzinie gry z Widzewem zabrzanie przegrywali aż 0:3.
- Od razu powiedziałem prezesowi, że odrobimy straty - opowiada Motyka. - Później zdobyliśmy dwie bramki, zaś sama gra to była prawdziwa rąbanka. Nikt nie odpuszczał, mimo że był to tylko sparing. Moi chłopcy bardzo się przejęli tym meczem i zapowiedzieli, że w lidze puszczą Widzew z bagażem trzech goli. W Zakopanem prezes poznał bliżej chłopaków. Z każdym z nich porozmawiał osobiście. To pasjonat piłki. Daleko z nim zajedziemy.

Będzie ranking

Wczoraj stary trener i nowy prezes zasiedli do kolejnej rozmowy. Postolski wyraził zgodę na prowadzenie przez sztab szkoleniowy specjalnego rankingu‚ który będzie wisiał na drzwiach szatni. Trenerzy przyznawać będą każdemu zawodnikowi punkty za występy w meczach ligowych. Liczyć się będzie nie tylko jakość gry‚ ale także liczba minut na boisku.
Po rundzie jesiennej najlepsza trójka zostanie uhonorowana przez prezesa. Czterech najsłabszych w rankingu pożegna się z klubem. – Taki właśnie ranking stosowałem w Szczakowiance – przypomina szkoleniowiec. – Najlepsza trójka dostawała od prezesa koperty z kasą‚ albo sprzęt sportowy. Zobaczymy‚ na co będzie stać naszego prezesa.
Postolski chętnie uhonoruje najlepszych‚ zaś dla wszystkich przewidziane są premie. Ich wysokość uzależniona będzie od miejsca w tabeli. Motyka marzy o tym‚ by zespół cały czas znajdował się w pierwszej ósemce‚ co gwarantowałoby spokój drużynie i dodatkowe apanaże.
Tylko czy prezes znajdzie poważnych inwestorów‚ którzy wyłożą pieniądze na zespół? W sytuacji‚ gdy ma on mocne koneksje w branży węglowej‚ wydawać się mogło‚ że Górnik wróci do korzeni‚ czyli górnictwa.
– Na kasę z kopalń klub nie może jednak liczyć – ucina krótko Postolski. Gdzie indziej musi więc szukać sponsorów.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online