Punkty, honor, historia

Dziś na Roosevelta Górnik będzie walczył nie tylko o ligowe punkty. Stawka meczu z Legią jest znacznie większa: za ekipę Marka Motyki będzie przecież trzymała kciuki cała piłkarska Polska. No, prawie cała, bo z wiadomych przyczyn wyłączy się z tego nurtu pół Warszawy (Polonia nie pała sympatią do rywala zza miedzy) i Gdynia (Arka walczy przecież z zabrzanami o uratowanie się przed grą w barażach). Reszta kibiców, nawet tych nie kochających Górnika, z radością przyjmie fakt, że o mistrzostwie Polski zadecyduje dopiero ostatni mecz sezonu. Oczywiście jeśli Wisła nie potknie się na Arce...

- Właściciel Wisły, Bogusław Cupiał, zaraz po przyjściu do klubu zapowiedział, że nie wchodzi w grę nawet sportowe motywowanie rywali. Dlatego z naszej strony na pewno Górnik nie może liczyć na jakąś specjalną premię - Jerzy Jurczyński, rzecznik "Białej gwiazdy", już po środowym meczu obu drużyn uciął dywagacje, które pojawiły się w obozie zabrzan. - Ale na pewno będziemy za niego bardzo mocno ściskać kciuki.

Legioniści nie bardzo wierzą w takie deklaracje.

- Czytałem o tym, że zabrzanie mogą być specjalnie umotywowani przez krakowian. I pewnie będą, tak samo specjalnie było umotywowane i Zagłębie, i Amica Wronki. Ale z tym musimy sobie poradzić. Liczymy tylko na siebie, bo nikt nam w zdobyciu mistrzostwa nie pomoże - stwierdził ich trener Dariusz Wdowczyk.

Piłkarze Górnika, chociaż premię z Krakowa przywitaliby z radością, zapowiadają, że i tak dadzą z siebie więcej niż wszystko.

- Legia nie otworzy w Zabrzu mistrzowskiego szampana. Zawsze się jej u nas ciężko grało, ale teraz będzie jeszcze ciężej niż zwykle - obiecuje Jacek Wiśniewski, który zapowiedział, że na boisko wybiegnie nawet gdyby musiał kontuzjowany mięsień achillesa "podwiązać sznurówką". - Honor każe nam walczyć na całego, nikt z nas nie wyobraża sobie konieczności gry w barażach, chcemy mieć dłuższe wakacje i święty spokój - dodaje charyzmatyczny obrońca gospodarzy.

Trener Motyka w ostatnich godzinach próbował "uwolnić głowy" zawodników. Zabrał ich nawet na spacer po lesie, a wczoraj do kina.

- Realnie patrząc remis wzięlibyśmy w ciemno, jednak taki mecz wyzwala tak wielkie emocje, że naprawdę nie da się przewidzieć, co może się wydarzyć na boisku. Chciałem, żeby zawodnicy na chwilę odpoczęli od piłki, bo widzę, że już się na to spotkanie "gotują" - przyznaje szkoleniowiec.

Motyce nie brakuje znów niestety problemów. Za kartki wypadają mu ze składu Błażej Radler i Dawid Bartos, kontuzjowani są Wiśniewski, Krzysztof Bukalski, Marcin Dudziński, Mateusz Bukowiec i Jacek Ziarkowski.

- Jest jednak szansa, że będą mogli grać. Lekarze robią co w ich mocy - zapewnia Motyka.

Pełniący rolę kapitana Bukalski liczy, że Górnika poniesie doping z trybun.

- To nasz wielki atut, którego nam zabrakło w Krakowie. Przy takiej publiczności, jaka ostatnio przychodzi na nasze mecze, naprawdę chce się grać - nie ukrywa pomocnik zabrzan, który narzeka na naciągnięty mięsień i wczoraj dostał dzień wolny.

W Legii nie zagra kontuzjowany Wojciech Szala, reszta zawodników jest do dyspozycji Wdowczyka. Lider tabeli szczególnie liczy na kolejne trafienia Edsona da Silvy, znakomicie wykonującego rzuty wolne.

- Widziałem kilka tych strzałów i były rzeczywiście bardzo dobre. Ale nie uczę się ich na pamięć, wszystko będzie zależało od konkretnej sytuacji. Na pewno jednak lepiej będzie takich fauli na przedpolu unikać - stwierdził bramkarz Górnika, Mateusz Sławik.

Niezależnie od wyniku dzisiejsze spotkanie i tak przejdzie do historii ekstraklasy. Po raz pierwszy mecz poprowadzi bowiem arbiter z amerykańskim paszportem, Arkadiusz Pruś.

- Podjąłem taką decyzję między innymi ze względu na ostatnie wypowiedzi trenera Wisły, Dana Petrescu, który raz za razem rzuca gromy na sędziów, oskarżając ich o sprzyjanie Legii - wyjaśnił szef polskich arbitrów, Andrzej Strejlau.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online