Forum
 

Dodatkowe kilometry

Rozmowa z Markiem Motyką, trenerem Górnika Zabrze
» Przez 60 minut pana zespół grał nieźle. Czego zabrakło, by ten mecz zakończył się remisem?
Marek Motyka: Po prostu gratuluję Wiśle konsekwencji w dążeniu do zwycięstwa. W pierwszej połowie staraliśmy się przeszkadzać rywalowi na ile to możliwe. W drugiej połowie, po stałym fragmencie gry dla nas, poszła kontra, przeciwnik wykorzystał sytuację i już wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno. 

» Wierzył pan w odrobienie strat?
- Siła ofensywna Górnika jest znacznie mniejsza niż Wisły, powiedziałbym nawet, że na jej tle mizerna. Mieliśmy też problemy kadrowe, w dodatku szybko stracony drugi gol definitywnie rozstrzygnął sprawę.

» Wisła nie wypadła jednak olśniewająco.
- Dopiero po objęciu prowadzenia uwidoczniła się jej cała przewaga. Operowała piłką tak, że my musieliśmy pobiegać parę kilometrów więcej niż zwykle. Wyjeżdżamy z zerowym kontem punktowym, teraz trzeba szukać punktów w ostatnich dwóch meczach.

» Pierwszy z nich już w środę z Legią. Poprzeczka znów poszybuje wysoko?
- Nawet bardzo wysoko. Ależ chciałbym urwać jej punkty, bo my poprawilibyśmy swoją sytuację, a losy tytułu rozstrzygałyby się dzięki nam dopiero w ostatniej kolejce. Na razie martwi mnie kontuzja Jacka Wiśniewskiego i przymusowe pauzy za kartki Błażeja Radlera i Dawida Bartosa.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online