Przyjechał i odjechał

Libańczyk Moussa Hojeij nie będzie miło wspominał wizyty w Polsce. Na włąsną rękę przemierzył ponad 2,5 tysiąca kilometrów, żeby zagrać w Górniku Zabrze. Niestety, spóźnił się o kilka godzin i zabrzańscy działacze odesłali piłkarza w drogę powrotną.
Menedżer piłkarza i klub uzgodnili, że Hojeij stawi się w Zabrzu w czwartek. Miał zagrać w piątkowym sparingu ze Śląskiem Wrocław. Spóźnił się jednak i do Zabrza dotarł już po meczu. - Pokonałem kawał drogi, bo bardzo chcę grać w Europie - mówił Faktowi. 
Kapitan reprezentacji Libanu szybko opuścił jednak Górny Śląsk. - Chłopak nawet nie dostał szansy na pokazanie się... Sugerowałem, aby dano mu szansę pokazania się w grze wewnętrznej - mówi Eugeniusz Kamiński, menedżer piłkarza.
W klubie nie mają wątpliwości, że postąpili właściwie. - Miał przyjechać w czwartek i zagrać w meczu kontrolnym. Przecież nie zaangażuję zawodnika po dwóch treningach - podkreślał Ryszard Komornicki, trener Górnika.

źródło: Fakt



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online